Gdy byłem nauczycielem, mówiłem o marzeniach. Nie tylko tych wielkich, które dobrze wyglądają zapisane grubą czcionką. Także o cichych: mieć więcej czasu, odważyć się wrócić do malowania, usiąść z kimś przy stole bez patrzenia na zegarek.
Na tej mapie drzewo stoi trochę z boku. Trzeba je znaleźć. Wyobrażam sobie kilka wstążek i kartek, które lekko porusza wiatr. Ktoś zapisał na jednej zdanie. Ktoś inny zostawił tylko znak. Drzewo nie pyta, czy marzenie jest rozsądne. Na razie pozwala mu pobyć w świetle.
Nie wszystko, co jeszcze niewidoczne, jest niemożliwe.
Możesz tutaj zapisać własną krótką kartkę. Zostanie wyłącznie w tej przeglądarce, na tym urządzeniu — nie trafi do mnie ani do innych odwiedzających. Jeśli zechcesz opowiedzieć mi o niej naprawdę, możesz napisać list przez Kontakt.
Twoja kartka
Kartka zostaje tylko na tym urządzeniu.