Zapisek pierwszy — Ogień. Najpierw przyszedł obraz ludzi siedzących razem. Każdy ze swoją historią, nikt w środku nie musi być gospodarzem całego świata. Z tego obrazu urodziło się pytanie: jak zbudować bliskość, która zostawia człowiekowi oddech?
Zapisek drugi — Własny klucz. Później zrozumiałem, że samo ognisko nie wystarczy. Żeby naprawdę chcieć przy nim siadać, trzeba móc bez tłumaczenia wrócić do siebie. Własny mały dom stał się w tej wizji równie ważny jak wspólny dach.
Zapisek trzeci — Ścieżka. Teraz rysuję mapę, piszę pierwsze teksty i sprawdzam, czy ten świat brzmi prawdziwie również dla innych. Kolejne zapiski będą dotyczyć rozmów, pytań i realnych kroków, kiedy się wydarzą. Nie będę dopisywać dat temu, czego jeszcze nie ma.
Jeśli wrócisz tu za jakiś czas, możesz znaleźć następny ślad. Dziennik ma rosnąć razem z miejscem, powoli i uczciwie.